Banner - klub żeglarski tryton
Print

ABORDAŻ

Wykonawca: Stara Kuźnia

Słowa: Radosław Jóźwiak, Grzegorz Ostrowski

Muzyka: trad.


1. Na statek zaciągnąłem się,
   Gdym dzieckiem jeszcze był,
   Żeglować chciałem pośród mórz
   Do końca moich dni.
   A okręt najpierw piekłem był,
   Lecz niebem mi się stał,
   Na topie trupią głowę i
   Dwa piszczele miał.

Ref.: I znów abordaż, znowu, hej,
      Anglików lej po łbie.
      Choć Angol setkę armat ma,
      My nie boimy się.
      Więc szpadą tnij, nie przejmuj się,
      Niech spada łeb po łbie.
      Dalej, hej, a nie obejrzysz się,
      A on będzie już na dnie.

2. Piratem wkrótce stałem się
   I pokochałem to,
   Parszywy to był los,
   Lecz tam znalazłem zemstę swą.
   Bo ojciec mój korsarzem był,
   Z angielskich zginął rąk,
   Za moją sprawą Angol zły
   Piekielnych zazna mąk.

3. Kolejny Anglik spotkał nas
   I był to jego błąd.
   Kanonier już wymierzył cel
   I szybko tli się lont.
   Trafiamy go i tonie już,
   Strzaskane maszt i ster.
   Rekinów szare ciała wkrąg
   Dostaną dziś swój żer.

4. Niejeden raz, gdy szedłem w bój,
   Widziałem śmierci twarz.
   Mówiła mi: "Odważnyś jest,
   Lecz kiedyś głowę dasz."
   Ja mówię: "Ej, nie boję się,
   Że życie Tobie dam,
   Lecz wpierw ostatni Anglii syn
   Do piekieł trafi bram."

ref... x2

«...wróc