Banner - klub żeglarski tryton
Print

TANGO ZEJMANA

Wykonawca: Porębski Jurek

Słowa: Jerzy Porębski

Muzyka: Jerzy Porębski


1. Poprzez niebieski mojej fajki dym widziałem Twoją twarz                  | a
   I duet oczu, które skry krzesały we mnie,                                | aE7
   A zawiesisty opar sponad szklanic, nie tłumiony gwar,                    | E7
   Zbudziły śpiące w duszy mej instynkty ciemne.                            | E7a
   Wysmukłą szyję Twą otaczał imitacji pereł sznur,                         | a
   Ja w lewej ręce miałem fajkę, pal ją licho,                              | aA7d
   Więc prawą wplotłem w pereł sznur, by nieco zbliżyć Twoją twarz.         | da
   Ostatkiem sił hamując czyn, mówiłem cicho.                               | E7A

Ref.: Niezapomniany urok swój, grację, wdzięk i czar dałaś innemu           | AE7
      I trzepotanie długich rzęs, grymas uśmiechu Twoich warg dałaś innemu. | E7A
      Goryczy słodkiej Twoich ust nie ustrzegło żadne z bóstw.              | A7DFis7hH7E7
      Niech razem z padłym ścierwem kaszalota zginą te wspomnienia,         | E7ad
      Przez które w rumie topię pysk brodaty ze zmartwienia.                | E7a
      Nawet szczerbaty rekin znając sprawę uśmiałby się w głos.             | da
      Przeklęty marynarza los.                                              | E7a

2. Policzki Twe różowe, jak północnym mrozem skuty świt,
   Co w morzu topi słońca blask przybladły nieco,
   Tylko w Twych oczach, co błękitne jak za Gibraltarem toń,
   Pośród koronek z rzęsą łzy i gwiazdy świecą.
   Gwałtownie zdjęłaś moją dłoń, co zamotana w pereł sznur
   Trzymała Ciebie blisko mnie, za mocno może.
   Choć imitacją perły były, nie szkodziło Tobie to,
   By celnie rzucać w moją twarz słowa jak noże.

Ref.: Słonawy pocałunku smak, głosu niski ton miałeś gdzie indziej
      Przewiany wiatrem ryży zarost i te piersi, co jak dzwon miałeś gdzie indziej.
      Rozkoszy słodkich pełen dzban wysączyłeś sobie sam.
      Niech razem z padłym ścierwem kaszalota zginą te wspomnienia,
      Przez które w niewierności nałóg wpadłam ze zmartwienia.
      Nawet szczerbaty rekin znając sprawę uśmiałby się w głos.
      Przeklęty Twej dziewczyny los.

«...wróc