Banner - klub żeglarski tryton
Print

VOLONTAIRE

Wykonawca: Qftry

Słowa: Grzegorz Hatylak

Muzyka: trad.


1. To był niedzielny ranek - bardzo piękny - mówię wam,
   Spotkałem w porcie chłopców, co nieśli grogu dzban,
   Krzyknęli: "Jeśliś żeglarz, chodź z nami, napij się
   I zanim się spostrzegłem, trafiłem na "Volontaire".

Ref.: Gdy wiatr nas gna, ciagnijmy raz i dwa,
      Do przodu, hen, by w porcie zalać się.
      Gdy w mordę dmie, roboty szkoda jest,
      Lecz ciągnij Bracie mocno, bo znajdziemy się na dnie.

2. Związany jak baleron rankiem przebudziłem się
   "Co będzie z moją żoną, co w domu czeka mnie?"
   Tak myślę, gdy Kapitan oznajmił słodko mi,
   Że w oczy żonie spojrzę gdzieś tak za trzysta dni.

3. Szalony bosman Dandy bez przerwy drze swój pysk
   I batem tnie a z oczu wyziera krwawy błysk.
   To wszystko przez bawełnę, co w dole leży tam,
   Przemytnik dba jedynie o swe złoto - mówię wam.

4. Czort wie, dlaczego na mnie los wredny uwziął się,
   To miał być mały spacer, a tyram Bóg wie gdzie.
   Jeżeli ujdę z życiem z bosmana krwawych rąk,
   To w domu nie uniknę po stokroć gorszych mąk.

5. Gdym chaty próg przekraczał, serce w gardle miałem lecz
   Małżonka moja zmarła, gdy mnie wywiało precz.
   Lecz wdowcem pozostanę, bo zdarzyć może się,
   Że na niedzielny spacer nogi znów poniosą mnie.

ref...

«...wróc