Banner - klub żeglarski tryton
Print

CHIŃSKI ŻEGLARZ

Wykonawca: The Pioruners

Słowa: Janusz Sikorski

Muzyka: -


1. Zaśpiewam o krwawej tragedii, co znam, a po plecach przebiegną wam dreszcze.
   Bohater jej, Chińczyk, czółno miał na wielkiej Żółtej Rzece,
   Był poganinem plugawym tak, że Lucyfer by się zląkł.
   Nazywał się jakoś tak Wing Czang Lu, a żeglarze go zwali Jim Crow.

Ref.: I-ja-jo-i-ja! Chiczakum-kiczakum-ja-ja-ja!
      Żeglarz mniej bystry niż Ty
      Nie pojmie historii o Wing Czang Lu.
      Za dużo w niej takich "a-jiii... ka-jiii".

2. Ten Wing Czang Lu zakochał się w Chince, zwanej Ach-Czu-Fong,
   Co miała oczy jak pestki z dyni, a stopy mniejsze od rąk.
   Lecz ona kochała zbója mórz swym sercem i całą wątrobą;
   On przypływał tam groźną dżonką swą, wielką dżonką dwupokładową.

3. Gdy Wing Czang wyśledził to, przysiągł zemstę okropnie klnąc:
   Niech weźmie pirat dziewczynę, to w befsztyk zamienię i jego, i ją!
   Rychło wciągnął na maszt wojenny znak i ruszył na Jangcy River,
   Na zachód i wschód, i tam, i tu, gdzie zły pirat mógł był się ukrywać.

4. Bębny grają już do boju i armaty ryknęły z obu burt,
   Gorące kluski walą w łeb, z góry się leje wrzący sos.
   Pirat hardo skoczył w bitwy zgiełk naprzeciw swojej zgubie,
   Salwą smażonych jaj dostał w tyłek i padł, bo smażone źle robi wątrobie.

5. Już konając pirat krzyknął, że to nie był ostatni strzał:
   Gdy ja nie mogę Chinki mieć, Czang Lu nie będzie jej miał!
   Twardym grochem wypalił ze wszystkich rur, potworna to była scena,
   Gdy gorący groch trafił w pieprzu słój i wysadził magazyny...

«...wróc