Banner - klub żeglarski tryton
Print

DO CALAIS!

Wykonawca: Banana Boat

Słowa: Paweł Jędrzejko

Muzyka: T Czarny


Ref.: Do Calais, wino i moulé,
      Tam dziewczyny i ciągły bal.
      Teraz sztorm, no i wiatry złe -
      Zatańczymy pośród groźnych fal.

      Dzisiaj znów potargane żagle -
      Bosman wściekły, bo trzeba szyć.
      Kot Ci spadnie na plecy nagle,
      Jakże długo tak można żyć?

1. A w Calais słodki zapach drzew
   I tawerna mała gdzieś w porcie starym.
   Tutaj ciągnie od zęzy wiew, a Ty
   Brasuj reje i ciągaj fały!

   Znów podwachta i nie ma spania,
   Morze ryczy i wicher dmie.
   Ciemność, chłód - i tak aż do rana,
   Głupcem ten, kto nie boi się!

2. Lecz w Calais zabawimy się,
   Chyba każdy puści tę forsę małą -
   Bo kto wie, może skończysz źle
   I nie wrócisz już z tego rejsu cało!

   Dziś walczymy ze wściekłym morzem,
   Wciąż na fali, a nie na dnie!
   Nad głowami jak morski orzeł
   Statek nasz dumnie żagle pnie!

3. Do Calais, gdzie leniwe dnie
   I gorące noce nas czekają!
   Hands on deck - no i praca wre,
   Chociaż fale na łeb się zwalają!

   Już niedługo Angielski Kanał,
   Co w Calais zowie się La Manche,
   Zmieni rejs w najzwyklejszy banał.
   Żagle precz, teraz vive la France!

4. Gdy w Calais wreszcie znajdziesz się,
   Spotkasz tą, która niegdyś Cię kochała,
   Lecz gdy z nią jakiś Paul czy Pierre -
   Inne dziewki nie poskąpią ciała!

   Co za mąż byłby z marynarza,
   Lepszy chłop, co ma dom i sklep!
   Jednak o tym bez przerwy marzy
   Morski, twardy, zawiany łeb!

«...wróc