Banner - klub żeglarski tryton
Print

DZIEWCZYNA Z PAIMPOL

Wykonawca: Perły i Łotry Shanghaju

Słowa: Grzegorz ("Maja") Majewski

Muzyka: trad.


   Kiedy Bretończyk w morze płynie, gdy do Islandii rusza na łów,
   Na pożegnanie swej dziewczynie śpiewa cichutko kilka słów,
   A grzbiety fal niosą go w dal.

      Do Paimpol znów kiedyś zawinę,
      Do uliczek, o których śnię,
      Bo najbardziej kocham dziewczynę,
      Co w Bretanii wspomina mnie.

   A gdy się morze zacznie kiwać, Stary żeglarzom rzeknie tak:
   "Módlcie się do świętego Iwa. Patron nam z nieba zsyła znak."
   Lecz Panie wiedz, że nieba błękit mniej barwny jest niż oczy mej
   Dziewczyny z Paimpol, której wdzięki zabrał mi dek i drzewce rej.
   Niech grzbiety fal, niosą nas w dal.

   Prowadź nas gwiazdo wszechmogąca, stary patronie z nieba bram,
   Niech białe żagle błyszczą w słońcu, jak serafina skrzydła dwa.
   Lecz mój Jean Blaise, wiedz, że Twe żagle nie bielsze są niż czepek mej
   Dziewczyny z Paimpol, którą nagle zabrał mi dek i drzewce rej.
   Niech grzbiety fal, niosą nas w dal.

«...wróc