KAPITAN DALEKIEJ ŻEGLUGI

1. Kapitan dalekiej żeglugi        | F C F
   W każdym porcie zaciągał długi. | C F C d
   Gdy zawijał do portu,           | C F A7
   To, po prostu dla sportu,       | d A
   Tu pożyczył tysiąc, tam drugi.  | d a d
   O la la, o la la, o la la.      | A7 d C F C d

      Tysiąc funtów pożyczył w Londynie,
      Tysiąc lirów pożyczył w Messynie,
      Tysiąc franków w Maroku,
      Tysiąc batów w Bangkoku,
      Tysiąc złotych, gdy płynął przez Gdynię.
      O la la, o la la, o la la.

2. I tak coraz bogatszy się stawał,
   Uważając za pyszny to kawał.
   Gdy pożyczył, to nagle
   Wiatru nabierał w żagle
   I odpływał, i nie oddawał.
   O la la, o la la, o la la.

      Klną go Włosi, Anglicy, Syjamczycy,
      I Polacy, Marokańczycy.
      Gdyby wrócił raz drugi,
      Gdzie zaciągnął swe długi,
      Srogo tam się z nim każdy policzy.
      O la la, o la la, o la la.

3. Więc choć w swym kapitańskim kubryku
   Różnych dewiz zgromadził bez liku,
   Nigdzie przybić nie może,
   Tylko błądzi gdzieś morzem,
   By wszelkiego uniknąć ryzyka.
   O la la, o la la, o la la.

      Na nic tyle ogromnych mu bogactw,
      Nigdy jego nie skończy się droga.
      Morskie wiatry dmą i dmą,
      Błąka się statek-widmo,
      Jako straszna dla wszystkich przestroga.
      O la la, o la la, o la la.


  • -
  • Andrzej Nowicki
  • Mirosław Peszkowski