Banner - klub żeglarski tryton
Print

KAPITAN HAYES

Wykonawca: Tonam & Synowie

Słowa: Bogdan Kuśka

Muzyka: trad.


1. Był to normalny dzień, cholerny skwar,
   Kotwica szybko poszła w dół przy jednej z raf.
   Maleńkiej wyspy życia rytm spokojnie trwał
   Tak, jak od wieków.

   Nikt nie przypuszczał, że ten piękny stan
   Zakłóci stary szkuner, co w pobliżu stał.
   Dowodził nim kapitan zły, co Hayes się zwał,
   Łowca niewolników.

Ref.: Gdzie "Atlantic" szkuner z nami płynie, gdzie
      - Nikt nie wie z nas.
      Biały człowiek z wyspy wszystkich porwał. Gdzie
      Chce sprzedać nas.

2. Naiwny naród ten, co szczęście znał.
   Gościnnie białych ludzi wziął do swoich chat.
   W prezencie wiele rzeczy swych, owoców dał
   Jak przyjaciołom.

   Kapitan przybył tam w intencji złej.
   W rewanżu za gościnność ich, za dary te,
   Obiecał wszystkich dowieźć w mig, żaglowcem swym
   Na sąsiednią wyspę.

3. Lecz gdy płynęli już, gdy wiatr ich gnał,
   Kapitan do ładowni swych jak bydło gnał.
   Wypuścić w porcie wszystkich gdzieś i sprzedać chciał
   Jak zwykły towar.

«...wróc