Banner - klub żeglarski tryton
Print

LATAJĄCY HOLENDER

Wykonawca: Kazik

Słowa: Stanisław Staszewski

Muzyka: Stanisław Staszewski


1. Porywa wiatr tanga dźwięki
   I płyną w dal piosenki,
   Korale lamp na wantach drżą.
   Na farwaterze pian dreszcze,
   Na motorowcach trwa jeszcze
   Bal kapitański. Wciąż daleko świt.
   Lecz kiedy lamp skry zgasną
   Tam, gdzie Zodiaku drży jasność,
   Samotny wrak dryfuje na West-Sd.

Ref.: A na pokładzie trzy dziewczyny,
      Trzy czarne koty i trzy psy,
      I żaden więcej po załodze nie został ślad.
      Potonęli marynarze,
      Na grzywy fal spadają łzy,
      Które spod ciemnych dziewczyn rzęs porywa wiatr.

2. Jak czarny ptak przecina ciszę,
   Bezsilne żagle z rei wiszą,
   W otwartych lukach ciemność pełznie jak wąż.
   To "Latający Holender"
   Kolący niskie mgły rzędem
   Strzaskanych masztów owiniętych w mrok.
   Gdy skrzydło steru prąd trąca,
   Chwieje się reja skrzypiąca,
   Bulgocze w wodzie zapomniany log.

Ref.: A na pokładzie trzy dziewczyny
      Wplątane w siny welon mgły,
      Ich nocne łkania oceanu głuszy szum.
      Do pustych kajut razem z nimi
      Schodzą trzy koty i trzy psy,
      Tam na tęsknotę czeka w starych beczkach rum.

3. Ach, jak to różnie się pija,
   Alkohol kąsa jak żmija
   Blaszany kubek z rumem, gdy dotyka warg.
   A tchnieniem wiosny owieje,
   Gdy kryształ z winem się śmieje
   Na lśniącej fali, kiedy okręt zaczyna bieg.
   Więc my też pijmy i wiernie
   Czekajmy w naszej tawernie,
   Kiedy "Holender Latający" uderzy w brzeg.

Ref.: A na pokładzie trzy dziewczyny
      Wloką za sobą tęsknot tren,
      Choć czarne koty i trzy psy już śpią jak głaz.
      Tylko do dziewczyn trzech pijanych
      Wciąż jeszcze nie przychodzi sen,
      Kiedy na masztach noc rozpina parasol gwiazd.

«...wróc