Banner - klub żeglarski tryton
Print

MACAJ - BALLADA O KAPITANIE K. MACIEJEWICZU

Wykonawca: -

Słowa: Halina Stefanowska

Muzyka: Renata Gleinert


1. Ech, powiedzcie kto jeszcze pamięta ten głos: | a D a D
   "At, chaliera, coś róbcie do dia...!!!"       | a D A
   Jak trzy razy przez saling na bosaka się szło | d a d a
   I jak robił z żaglami, co chciał...           | a E a
      Był to Macaj, nasz Stary!                  | d a
      A wchodził do portu pod pełnymi żaglami!   | d E A

2. Gdy podwodną pod Ute zalało przez luk,
   Osiemnastu wystrzelił przez właz,
   Gdy już woda do gardła, gdy już Bóg, albo cud,
   Na ostatku wyrzucił się sam...
        Był to Macaj, kochany,
        A wchodził do portu pod pełnymi żaglami!

3. Pod samymi rejemi, gdy Atlantyk się wściekł,
   Jedenaście dni kluczył pod wiatr.
   Poszły żagle na strzępy i nie było co jeść,
   Jedenaście dni szukał La Manche.
        Był to Macaj, nasz Stary!
        A wchodził do portu pod pełnymi żaglami!

4. Dookoła Cape Horn'u, dookoła przez świat,
   A motorków nie lubił, o nie!
   Gdy na burty nas kładło, ciskał złotem na fart.
   Kto dziś jeszcze rozumie ten gest?
        Był to Macaj, kochany,
        A wchodził do portu pod pełnymi żaglami!

5. Ech, powiedzcie, kto jeszcze pamięta ten głos:
   "Marynarze z żelaza byli kiedyś - nie z wiór,
   Nie zmieniło się morze..." - nawet wtedy, gdy On
   Na niebieskie przestrzenie wziął kurs.
        Stary Macaj, kochany...
        A wchodził do nieba pod pełnymi żaglami!

«...wróc