Banner - klub żeglarski tryton
Print

NA STATKU CALIBAR

Wykonawca: Cztery Refy

Słowa: Jerzy Rogacki

Muzyka: trad.


1. Czy chcecie przyjaciele posłuchać pieśni mej?           | A D A G A
   Ma tylko kilka zwrotek, nie znudzę was treścią jej.     | A G D A
   Opowiem o przygodach, jakie kiedyś przeżyłem sam,       | A G D A
   Gdym pierwszy i ostatni raz wszedł na statek "Calibar". | A D A G A

2. A "Calibar" to stary wrak, wodę z dziobu i z rufy brał,
   Za rufą dźwigał potężny ster, zamiast koła wielki rumpel miał.
   Gdy żagle wypełnił silniejszy wiatr, w godzinę robił mili pół,
   To najszybszy statek, jaki znam, w kanale nie ma równych mu.

3. Kapitan był tam wielki drab wzrostu metr pięćdziesiąt trzy,
   Czerwone oczy, zielony nos, pruski błękit z policzków bił,
   Na piersi skórzany medal, z krymskiej wojny pamiątkę miał,
   A małżonka jego to słynny kuk ze statku "Calibar".

4. Pewnego razu Stary rzekł: "Chodź tu chłopcze i prawdę mów!
   Czy chciałbyś być żeglarzem i opłynąć wiele mórz?
   Jeżeli chcesz być żeglarzem, no to szybko wskakuj na dek,
   Na razie płyniemy do Portadown, w ładowniach węgiel jest."

5. Nazajutrz o poranku pożegnaliśmy stały ląd,
   Poranna bryza zaczęła wiać, w dali zniknął zielony most,
   Przez kilka niebezpiecznych miejsc udało nam się przejść,
   Aż nagle: Łup! Trafił w skałę dziób, choć na mapie nie było jej.

6. Zaraz wszyscy wpadli w popłoch i zaczął się wzmagać wiatr,
   Bosman na deku poślizgnął się i do ładowni wpadł,
   "Cała naprzód!" - Stary wrzeszczał - "Bo prąd nas zniesie na brzeg!"
   Mechanik z lądu krzyczał, że: "Koń już szybciej nie może biec!"

7. A gdy za burtą byli wszyscy, no to jaja zaczęły się:
   Na brzegu jakiś facet stał,
    zdjął krawat,
     pasek,
      szelki,
       sznurówki,
        koszulę,
         kalesony,
          powiązał to wszystko razem i wyciągnął nas wszystkich na brzeg.

   Nie będę już żeglarzem, nie chcę znać oceanów ni mórz.
   Następnym razem do Portadown pojadę pociągiem i już!

«...wróc