Banner - klub żeglarski tryton
Print

BALLADA O WIGILIJNYM ŚLEDZIU CZYLI PASTORAŁKA KASZ

Wykonawca: Krewni i Znajomi Królika

Słowa: Jarosław ("Królik") Zajączkowski

Muzyka: trad.


1. - "Ości znów mnie rwą na pogodę złą,          | D G
   Znowu podły miałem sen" -                     | D A
   Rzekł raz do swej żony śledź zmęczony         | D G
   W wigilijny dzień.                            | D A D
   Popłynęli więc na mieliznę, gdzie             | D
   Chcieli wygrzać stare ości.                   | D h
   A tu jak na złość sieci rzucił ktoś,          | D G
   No i śledzia tym rozzłościł.                  | D A D

Ref.: Łaj da dirli ładi dam dirli durli dadi dam | D G D
      Dirli dudam dirli dam dej                  | A
      Łaj da dirli ładi dam dirli durli dadi dam | D G D
      Dirli dudam dirli dam dej                  | D A D

2. - "Nie denerwuj mnie, zrzędzisz cały dzień" -
   Żona śledzia rzekła w gniewie
   - "Łuska świerzbi mnie, w skrzelach coś mnie rwie,
   Idź wygarnij tej Kaszebie.
   Ach co za gbur zarzucił tu
   Stare sieci by nas złowić.
   W wigilijny dzień stary truteń chce
   Słone dzwonka z nas porobić."

3. Wypłynął więc na powierzchnię śledź
   I nabrał wody w skrzela,
   Wysadził łeb nad wodę i rzekł:
   - "Dziadku Budzisz, dziś Wigilia" -
   Stary Budzisz zły, w knajpie wczoraj był,
   Przepił wszystko, co zarobił.
   Jego żona znów tak dopiekła mu,
   Że chciał w morzu karpia złowić.

4. - "Hej, złota rybko dopomóż szybko" -
   Dziad rzecze tak do śledzia
   - "Wracając z targu przepiłem karpia,
   Więc Ty chodź do kasierza" -
   - "To chyba żart, ja mam być karp?" -
   Śledź zjeżył się okropnie
   - "Daruj bracie, lecz jestem wolny śledź,
   A nie dzwonko w kwaśnym occie."

5. - "To chyba żart, to ma być karp?
   Posłuchaj drogi panie:
   Jestem wolny śledź, jeśli złowisz mnie,
   To Ci ością w gardle stanę."

«...wróc