Banner - klub żeglarski tryton
Print

REJS PO WIŚLE

Wykonawca: Mechanicy Shanty

Słowa: Lech Klupś, Henryk ("Szkot") Czekała

Muzyka: Lech Klupś


1. Był raz wawelski co mieszkał w Krakowie,
   Widzieli go ludzie, jak wodę pił sobie,
   Lecz znalazł się szewczyk, Dratewka się zwał,
   Co smoka wykończyć wnet chciał.
   I podał zdradziecko mu skórę baranią,
   A w środku w niej siarka, a rzeka tuż za nią
   I biedne smoczysko wypiło do dna,
   Tę rzekę i pękło jak pchła.

Ref.: Nie przejmuj się jednak bracie, pływać nieźle po niej da się.
      Postawmy żagle, niech nas niosą z nurtem rzeki w dal.
      Wśród szumu fali popłyniemy na tej balii,
      Będziesz wspominał jeszcze rejs za jakiś czas.
      Nie przejmuj się jednak bracie, pływać nieźle po niej da się.
      Postawmy żagle, niech nas niosą z nurtem rzeki w dal.
      Wśród szumu fali popłyniemy na tej balii,
      Będziesz wspominał jeszcze rejs za jakieś dziesięć lat.

2. A Zygmunt nasz Stary co przeniósł sztandary,
   Tam przysiadł przy kawie, przy Warsie i Sawie.
   Przytulił Syrenkę i cmoknął ją w rękę,
   I z krzyżem na kolumnę wlazł.
   I tak patrzy z góry przez mgłę, poprzez chmury,
   Czas wodę odmienił w brudaska zamienił.
   Zmieniona ta rzeka jak ściek ściekiem ścieka
   I ścieknie tak do Gdańska wrót.

3. A Neptun z trójzębem pomachał nam herbem,
   Zaprosił na wódkę, na chwileczkę krótką.
   Śledzika do tego postawił kolegom.
   Oj, pyszny z oliwy ten śledź!
   Na widok oliwy przypomniał te dziwy,
   Jak Szwedzi zmykali, gdy bitwę przegrali.
   W tym czasie śledzików pływało bez liku,
   A dziś tylko z puszki jest śledź.

4. Przez lata historii przepływa piosneczka,
   Lecz chyba niestety zniknęła gdzieś rzeczka,
   A rzeczka jest ważna, bo o niej tu gram
   I jestem już u Gdańska bram.
   I tu miał być morał, tu miała być puenta,
   Lecz morał mi sprał się, a ja nie pamiętam.
   Gdy patrzę na rzeczkę i widzę ten szlam,
   To morał wypływa z niej sam.

«...wróc